Witam Cię miły gościu.

Zaglądasz do mnie, jakże mi miło.
Zostaw komentarz, swój link, żebym mogła Cię odwiedzić, jeśli mnie zaprosisz.

Jeśli przemkniesz bez śladu, może nie będę płakać ale będzie mi smutno.


Przeglądaj archiwum

Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 29 listopada 2010

Jeszcze trochę

Wiem, że moi czytelnicy zaglądają tutaj z nadzieją na czytanie dalszych losów Kuby i moich. Wiem, że powinnam już pisać dalsze odcinki  ale proszę mnie zrozumieć, nie bardzo mam odwagę. W następnych odcinkach wiele do powiedzenia będzie mieć moja mama i dlatego jest mi tak trudno zabrać się do pisania.  
W tej chwili myślę o świętach, jak to będzie przy stole wigilijnym bez mamy i nie bardzo mogę skupić się na pisaniu. Na blogu Azalii piszę notki o wszystkim co mi przyjdzie do głowy, żeby się czymś zająć ale nie wymagają one skupienia i wracania do wspomnień z udziałem mamy. Zostawiam pisanie na po Nowym Roku. Przepraszam.